| |
Niedziela, 5 Marca, 2006
'Jak współpracować z firmami zajmującymi się techniczną obsługą imprez'
Wydajesz fortunę
na
zorganizowanie super-imprezy, zamówienie bogatych dekoracji, telebimy,
nagłośnienie, światło a także przyrządzenie pysznych potraw — w trakcie
następuje awaria prądu a impreza finalnie się nie udaje.
Zespół techników może być autorem sukcesu lub porażki twojej imprezy.
Firmy zajmujące się audio-wizualną obsługą imprez bardzo często
podkreślają fakt, że organizatorzy imprezy nie przekazują wszystkich
informacji niezbędnych dla zespołu technicznego, aby ten mógł wykonać
swoją pracę tak jak tego oczekują. Nauczony doświadczeniem chciałbym
przekazać kilka wskazówek jak uniknąć takich wpadek:
1. Nie miej tajemnic
Sprzęt i technicy nie zadziałają sprawnie, jeśli organizator zatai
informacje. Agencje boją się, że ktoś ukradnie im pomysł. Prawda jest
jednak taka, że im więcej informacji posiadamy, tym lepiej wykonamy
pracę i tym lepszą cenę możemy zaoferować. Firmy zajmujące się
techniczną obsługą imprez z reguły nie są agencjami, zajmują się swoją
działką, która jest na tyle rozbudowana i skomplikowana, że raczej nikt
nie będzie sobie brał na bary „oferowania kotleta” i jeszcze spinania
wszystkiego razem.
Niebezpieczeństwo związane z tym, że organizatorzy chcą osiągnąć efekt
zaskoczenia w trakcie imprezy sprowadza się do tego, że mogą zaskoczyć
nie tych ludzi co trzeba. Fajnie jest zaskoczyć klienta, ale nie
zaskakuj swojego dostawcy. Wywołasz katastrofę, jeśli o użyciu confetti
poinformujesz wszystkich z wyjątkiem kelnerów.
Za przykład weźmy ekskluzywną imprezę dobroczynną, jaka odbyła się
niedawno w Warszawie. Klient wynajął kilku niezależnych podwykonawców i
zupełnie nie skoordynował ich działań. Na miejscu okazało się, że są
agregaty, brak jednak okablowania które miała dostarczyć firma od
światła – tyle że nikt ich o tym nie uprzedził. Oczywiście wszyscy się
zarzekali że „było mówione” ale jak zwykle nikt nie pofatygował się
podsumować tych ustaleń pisemnie. Skutek był taki, że w wieczór
przyjęcia zarówno agencja jak i klient był totalnie wyczerpany
poświęcając na przygotowania wiele dodatkowych godzin, za które musiał
też dodatkowo zapłacić.
2. Zaangażuj
podwykonawców odpowiednio wcześniej
Im szybciej wchodzimy do gry, tym lepiej. Naszym klientom pomagamy w
wyborze technologii zastosowania sprzętu (nie zawsze najdroższej),
budowaniu programu, zarządzaniu obrazem, prezentacjami i wszystkim w
kwestii oprawy widowiska oraz późniejszej produkcji filmu z tego
wydarzenia — wszystko w celu zapewnienia spójnego i wyraźnego przekazu.
Dla przykładu na ostatnim zjeździe menadżerów Grupy TP użyto 32 plazmy
zgrupowane w 3 niezależne podsystemy, duży telebim o powierzchni prawie
30m2, wszystko było przymocowane do konstrukcji oświetleniowych.
Zaplanowanie takiej instalacji często wymaga współpracy nie tylko
pomiędzy agencją, a „Nami” ale także pomiędzy pozostałymi dostawcami –
konstrukcje mają określoną nośność, 5 plazm waży prawie 200 kg a to już
jest istotna informacja dla oświetleniowców czy i gdzie możemy je
zamocować.
Niejednokrotnie się zdarzało, że klienci na ślepo zamawiali u nas ekran
o wymiarach 4x3m choć pomieszczenie miało wysokość 2,6m, jakież było
zdziwienie podczas instalacji. W końcu wyposażyliśmy się w ekrany ramowe
gdzie w ciągu 5 minut możemy zmienić wielkość ekranu na mniejszy lub
większy, bez konieczności podróżowania do magazynu.
Rozpoczęcie prac związanych z imprezą odpowiednio wcześniej oznacza, że
grupa techników może przygotowywać najbardziej efektowny program. W ten
sposób zdążymy "odrobić pracę domową". Uznajemy, że punktem wyjściowym
jest praca na podstawie rysunków koncepcyjnych i w oparciu o wiedzę
wyniesioną ze spotkań poświęconych logistyce, harmonogramom, przerwom na
posiłek, itp. – to wszystko należy ustalić zanim pojawimy się na
miejscu. Nie wyobrażam sobie, że załadujemy całą ciężarówkę sprzętu, a o
jego wykorzystaniu zadecydujemy na miejscu.
Oczywiście bardzo często sami organizatorzy mają za mało czasu, ponieważ
klienci decydują się w ostatniej chwili, a okres od decyzji do
rozpoczęcia imprezy bywa coraz krótszy, przez co coraz częściej się
zdarza że dostawiamy dodatkowy sprzęt bo klient uznał, że zamówiono go
za mało.
3. Poszczególne
elementy traktuj jako część całości
Firmy w przeciwieństwie do wyspecjalizowanych agencji eventowych bardzo
często sprowadzają techniczną stronę imprezy do roli drugoplanowej.
Jeśli jakiś element jest dla nich tylko częścią, którego nie trzeba do
niczego dopasowywać, w rezultacie otrzymują efekt końcowy niskiej
jakości. Wiedzą natomiast o tym agencje eventowe, które z reguły mają
większe doświadczenie, raczej nie zdarzają się poważne wpadki,
oczywiście poza wypadkami losowymi. Tu częściej zaskakują ich sami
klienci, którzy oczekują czasem rzeczy niemożliwych do zrobienia na 30
min przed rozpoczęciem imprezy.
Osoba planująca imprezę musi zdać sobie sprawę, że za oprawę techniczną
nie wystarczy zapłacić, jest ona integralną częścią wydarzenia, a ekipa
techników powinna być docenianym partnerem, który występuje zarówno w
roli projektanta technicznego jak i producenta całości imprezy.
Należy zachować ostrożność w kwestii budżetu i ustalania priorytetów. Po
co wydawać 20.000 złotych na ścianę diodową i olśniewające video na
otwarcie, skoro w budżecie zostanie zaledwie kilkaset złotych na
playback z VHS-u!. Tak właśnie bardzo często to wygląda, przez co klient
jest niezadowolony i obarcza winą tym samym jedynie dostawcę sprzętu,
gdyż zapewnił on niedostateczną jakość. Lecz, czy wina faktycznie leży
jedynie po jednej stronie i czy aby na pewno w głównej mierze?
4. Pamiętaj, że
wielkie imprezy to wielkie potrzeby
Do nagminnych błędów organizatorów imprez zalicza się nie branie pod
uwagę wpływu na imprezę jaki może mieć lokalizacja, w której się odbywa
oraz harmonogram. Zapisy w kontrakcie znanej kapeli mogą przewidywać
rozstawienie sprzętu i głównego nagłośnienia na scenie pokaźnych
rozmiarów. Poza tym, próby dźwiękowe zespołów powinny odbywać się w dniu
występu, co może okazać się trudne do wykonania z powodu natłoku prób
generalnych przewidzianych na ten dzień w tej samej sali. I w końcu
trzeba sobie zdać sprawę że rozstawienie telebimu 8x6m nie zajmuje 10
minut, podobnie jak jego demontaż. Dla przykładu ostatni zjazd
pracowników firmy CARLSBERG odbywający się w Hali Torwar'u w Warszawie
to przygotowania i próby trwające prawie 2 doby, 4 sceny, 8 telebimów,
kilkadziesiąt źródeł światła i 4 niezależne systemy nagłośnieniowe….to
są naprawdę ogromne i skomplikowane logistycznie przedsięwzięcia.
5. Poszukuj
nowatorskich rozwiązań
Organizatorzy imprez coraz bardziej obawiają się znudzenia publiczności.
Wszyscy to znamy, klientów coraz trudniej zadziwić dlatego musimy robić
jeszcze więcej, być jeszcze bardziej kreatywni, bo tylko ryzykując
więcej, masz szansę więcej wygrać. O ile trudno dziś zachwycić pokazem
laserowym, który wszyscy już widzieli kilka razy czy wykwintnym
jedzeniem, które z reguły jemy po „kilku głębszych”, taką szansę dają
odpowiednio stosowane technologie video. Nie sprowadzajmy jednak słowa
„video” do jednego projektora , którego firmy nie chcą wypożyczać bo
mają swojego „jamnika” i widzą w tym oszczędność. Video, to techniki
realizacji obrazu, animacje 3D, wirtualne postacie, dmuchane kule,
systemy losowania obrazów w czasie rzeczywistym i w końcu zgranie tego
wszystkiego. Coraz częściej stosuje się też bezprzewodowe systemy do
głosowania aby włączyć uczestników do aktywnej zabawy. Podsumowując
czasem zamiast czterech 42 calowych monitorów plazmowych można ustawić
dwanaście 20 calowych paneli LCD ustawionych w fale i już jest inaczej.
Nie zawsze największe oznacza najlepsze.
6. Pamiętaj o
przekazie
Trzymaj się jasno określonej wizji przekazu, który ma dotrzeć do
widowni. Jeżeli zrozumiesz ten element i przekażesz go wszystkim
zaangażowanym w planowanie to zrobiłeś już pierwszy krok na drodze do
sukcesu. Jeżeli przekaz zrozumie agencja potem firma odpowiedzialna za
stronę audiowizualną to być może będzie w stanie znaleźć kreatywny
sposób oddania go zaproszonej „grupie docelowej”.
Autor jest prezesem firmy zajmującej się audio-wizualną obsługą eventów,
konferencji i programów TV.
Rafał Mrzygłocki, rafal@aram.pl

|